5 RAD NA MIESIĄC PRZED MATURĄ


W tym tygodniu pobiłam swój własny rekord w piciu kawy, co niestety odczułam już w piątek i cały dzień ''dziwnie'' się czułam, po powrocie ze szkoły nie obyło się bez drzemki, ale mój kochany brat wparował do mojego pokoju i na koniec trzasnął drzwiami - bo mnie nie zauważył. W niedzielę w końcu długo wyczekiwane zakupy <3 Mid season sale w paru lubianych przeze mnie sklepach już dał o sobie znać na mojej kieszeni :D 


Na nic zdadzą się tak oczywiste rady jak robienie notatek, właściwe wykorzystywanie czasu itp. Myślę, że miesiąc przed maturą już u większości maturzystów włączył się 'czerwony guzik' i plany zamieniły się w czyny jeśli chodzi o naukę. Jak jeszcze można sobie pomóc ? Na własnym przykładzie przekonałam się jak kilka małych zmian może pozytywnie wpłynąć na efektywność pracy.


#1 WYŁĄCZ POWIADOMIENIA NA TELEFONIE
Uczysz się a telefon włączony ? Największy błąd, który sama też popełniam ale ograniczyłam się  i wyłączyłam powiadomienia ze Snapchata, Facebooka, Instagrama... Już nic mnie nie rozprasza, nie mam odruchu sprawdzania i nie odrywam się od nauki co minutę :) Dużo łatwiej się skupić.

#2 NIE UCZ SIĘ NA ŁÓŻKU
Tzn ja nie umiem, gdy tylko jestem na łóżku z zamiarem uczenia się wieczór od razu robię się jeszcze bardziej śpiąca, a gdy się położę to nie ma opcji na przeczytanie nawet 1 strony z książki. W końcu łóżko jest do spania a nie do uczenia się ;)


#3 "JAKIŚ" PLAN
Czyli konkretne i REALNE DO WYKONANIA wytyczne na każdy dzień. Ja np. mam rozpisane w które dni czytam streszczenia lektur, w które dni rozwiązuję zadania z danych przedmiotów itp ;)
Tu przykładowo mój kalendarzyk :) Te numerki to numery tekstów z polskiego, które czytam (opracowania), Biologia oznacza nic innego jak naukę biologii (z którą jest bardzo różnie a tak na prawdę tragicznie -.-). Streszczenia również czytam parę razy w tygodniu, mam też wyznaczone dni w które obowiązkowo robię zadania z konkretnych przedmiotów (niestety matematyka nie jest moją mocną stroną).

#4 JEDZ KOLOROWO
Nie ma co się uczyć na pusty żołądek ;) Najlepiej zjeść coś zdrowego, sytego i do tego wyglądającego zachęcająco ;)
Więcej warzyw i troszkę zabawy z ekspozycją, a na ostatnim zdjęciu przepyszna owsianka z malinami. Uczta nie tylko dla oczu :) 

#5 DZIEŃ ROZPOCZYNAJ ULUBIONĄ PIOSENKĄ
Ulubiona piosenka podczas porannych czynności sprawia, ze dzień od razu staje się lepszy, nawet jeśli jest poniedziałek i na pierwszej lekcji piszesz sprawdzian z chemii (której nie umiesz).



KLIKNIJ TUTAJ :)



Nowy odświeżony nagłówek to sprawka wspaniałej Kasi z bloga : JUST STAY CLASSY <- zajrzyjcie bo warto ;)

PISZECIE MATURĘ W TYM ROKU ? JAK PRZYGOTOWANIA ?
PISALIŚCIE JUŻ ? JAK OCENIACIE ? WARTO SIĘ STRESOWAĆ ?
A MOŻE DOPIERO WAS CZEKA ?

Pozdrawiam,
Ania

34 komentarze:

  1. też nie umiem się uczyć na łóżku, bo zazwyczaj kończy się to tak, że zasypiam
    http://takenbp.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja w przyszłym roku dopiero piszę maturę, ale rady na pewno przydadzą mi się jeszcze teraz :D swoją drogą, to z tym uczeniem się na łóżku, to faktycznie nie da się, bo tylko się zasypia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piszę w tym roku maturę. Powiem szczerze, że moje przygotowania stoją w miejscu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja matura dopiero za rok, ale kiedy się uczę też korzystam z tych rad. Szczególnie rozprasza mnie telefon więc zawsze wkładam go do szuflady biurka żeby nawet nie odwracał mojej uwagi xd
    just-anchor-me.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. pisałam maturę 2 lata temu..moim zdaniem nie warto się stresować,bo to na pewno szkodzi i może się to odbić na tym że np.czegoś zapomnimy,czegoś nie napiszemy itp. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie też czeka matura. Staram sie uczyć każdego dnia po kilka godzin, głównie matematyki. Zależy mi bardzo na jej zdaniu jednak nie warto się stresować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja pamiętam, że uczyłam się niemalże wyłącznie w łóżku. Pamiętam jakby to było dziś, a nie 3 lata do tyłu. Na dobre mi to wyszło, bo maturę zdałam koncertowo. Ale do pozostałych rad nie mam żadnych zastrzeżeń ;) Moim zdaniem nie warto się stresować, będzie dobrze, a potem będzie co wspominać! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja maturę będę mieć dopiero za 2 lata, ale świetne rady! Na pewno skorzystam! :D

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakieś trzy miesiące przed maturą postanowiłam sobie, że komputer będę włączać dopiero po 20... szalona byłam :D.

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja dopiszę od siebie znajduj czas na relaks. Jakaś pachnąca kąpiel, maseczka na twarz czy włosy. U mnie to działało. No i wysypianie się.
    A z biologią dasz radę. Gdy przychodzi co do czego to jest mniej zadań na wiedzę, więcej na myślenie :)
    Co do nauki w łóżku to ja nie potrafię inaczej. Do matury, rok temu chciałam uczyć się przy biurku ale nic mi z tego nie wychodziło. Na studiach jest tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Matura jeszcze przedemna na razie robie zawodowa szkołę :D Post super :D

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie pomagało słuchanie muzyki, koniecznie przez słuchawki. No i plan to była konieczność! I nie uczyłam się "na sucho" tylko robiłam notatki. Tak samo się uczyłam na studiach ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Powodzenia :) pamiętam ten stres ;)
    www.lamia-riae.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. pisałam maturę rok temu i powiem Ci szczerze, że nie ma się co stresować. Ok, może miałam łatwiej bo pierwszy rocznik nowej formuły itd, a wasze wyniki będą jednak obliczane na podstawie statystyk i innych pierdół robionych na podstawie naszych wyników, ale i tak uważam, że nie ma się co stresować. To co się nauczyłaś przez te wszystkie lata jest Twoje i możesz wykorzystać nawet najmniejszą ciekawostkę jeśli chodzi np o wypracowanie z polskiego. Matma czy jak w moim przypadku geografia owszem, opierały się na wiedzy, ale bardziej na logicznym myśleniu i czytaniu ze zrozumieniem. A ustny polski ? to najprzyjemniejsza część z tego wszystkiego! Zwłaszcza interpretacja obrazu.. obraz to najprostsze co może Ci się trafić bo opisujesz to co widzisz, a potem to już tylko 15nasto minutowe lanie wody. Z interpretacją wiersza czy pytaniem z dziedziny języka jest już trochę gorzej, tak mi się przynajmniej wydaje, ale plusem jest to, ze możesz się odwołać do czegokolwiek - obrazu, reklamy, plakatu, książki, piosenki czy filmu i to niekoniecznie związanego ze szkolnymi lekturami. Reklama drzwi czy aut na maturze jako przykład? czemu nie? 100 % z ustnej w przypadku koleżanek które się na to powołały było. Najważniejsze to nie panikować, wejść na sale z uśmiechem, uwierzyć w siebie i nie powtarzać na siłę materiały do ostatniej minuty bo nic z tego i tak w naszej głowie nie zostanie, a sami siebie będziemy w ten sposób nakręcać!

    OdpowiedzUsuń
  15. ja zawsze ucze sie pod wieczór
    http://0lja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. ja dawno po maturze i napiszę tak - matura to bzdura!:p nie ma co się stresowac;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja już pisałam maturę ;) Myślę, że nie ma co się tak stresować ;) Ale to prawda lepiej wyłączyć powiadomienia z telefonu gdy się uczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Maturę na szczęście mam już dawno za sobą :) Z perspektywy czasu uważam, że nie warto było się aż tak stresować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja do matury mam jeszcze kilka lat. ;D

    OdpowiedzUsuń
  20. terimakasih gan atas informasinya sangat bagus sekali

    OdpowiedzUsuń
  21. kolorowe jedzenie jest najsłodsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie zostaje mi nic, tylko życzyć powodzenia!
    Najważniejsze jest żeby troszkę wyluzować
    Dyed Blonde

    OdpowiedzUsuń
  23. Maturę pisałam kilka lat temu, ale do tej pory uczę się w łóżku (na siedząco, jak się położę to istnieje ryzyko uśnięcia :P), z telefonem i tv i na szczęście mam bardzo podzielną uwagę :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Great post

    New post :
    Www.miharujulie.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Wyłączenie powiadomień i organizacja czasu to podstawowe rzeczy, któe robię w czasie sesji egzaminacyjnej :D maturzystom polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny post. Życze miłego weekendu :)

    https://aleksisaliss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. matura na szczescie za mna :)

    http://kataszyyna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  28. Super sposoby! Kolorowe jedzenie jest ciekawe! Ja mam za półtorej tygodnia testy gimnazjalne i bardzo się stresuję :D
    http://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam twojego bloga. Obserwuje ;)
    Zapraszam na mojego bloga <3
    http://julciakkk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak to wszystko czytam to strasznie się cieszę, że maturę mam dawno za sobą :)
    http://zyciepelnekoloru.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Bardzo mi miło, że tu jesteś. Zostaw po sobie ślad a na pewno zajrzę na Twojego bloga :)